Zaloguj się »

Wieka Brytania w zakupowym do?ku




Spadaj?ce zapotrzebowanie na towary ze sklepów to z jednej strony objawy, ale i skutki kryzysu. Mniej pieni?dzy w portfelach to mniejsze zakupy, a dla w?a?cicieli sklepów mniejsza sprzeda? to automatycznie mniej pieni?dzy w kieszeni. B??dne ko?o zamyka si?. Tak w?a?nie jest w Wielkiej Brytanii.


Wieka Brytania w zakupowym do?ku


?le i mo?e by? gorzej

G?ówne brytyjskie sklepy z High Street walcz? obecnie z jednymi z najgorszych okresów w handlu od 40 lat, a w?ród nich przewa?a strach nad upadkiem mo?liwo?ci nabywczych konsumentów, co poci?gnie za sob? dalsz? i silniejsz? recesj?.


Optymizm sprzedawców zmniejszy? si? po bardzo s?abych wynikach z lata, poinformowa?a Confederation of British Industry. Szeroko rozprzestrzenione zamieszki równie? podminowa?y zaufanie i wiar? w klientów, a niektórzy sprzedawcy zastali swoje sklepy zdemolowane. Rynek sprzeda?y i nastroje w nim panuj?ce s? najgorsze od dekady.
Co-operative Group uwa?a, ?e spadek w sprzeda?y o 10% spowodowany jest intensywn? konkurencj? ze strony pozosta?ych sprzedawców, s?abn?cym zaufaniem klientów i rz?dowymi planami oszcz?dno?ciowymi. Spadek w sprzeda?y jest wi?kszy ni? przypuszczano.


Ostrze?enia i g?osy od sprzedawców zbieg?y si? w czasie z rewizj? wzrostu PKB w Wielkiej Brytanii podanej przez Office for National Statistics. W drugim kwartale gospodarka zwi?kszy?a si? jedynie o 0.2%, co w praktyce oznacza zastój. Nie oczekuje si? szybkich zmian.


Jeszcze przed og?oszeniem danych, Martin Weale z komitetu polityki monetarnej Bank of England, oznajmi?, ?e bank jest gotów podj?? niezw?oczne dzia?ania celem stymulacji gospodarki do wzrostu.


Blokad? dla rozwoju gospodarki s? spadaj?ce wydatki ze strony konsumentów, które mo?na porówna? do poziomu z recesyjnego do?ka pierwszej po?owy roku 2009. Sprzedawcy obawiaj? si? o swoj? przysz?o??, a du?e firmy ograniczaj? lub anuluj? inwestycje. Sklepy odzie?owe oraz z artyku?ami domowymi spodziewaj? si? najgorszych wyników od dekady.


Zamieszki i pl?drowania z sierpnia przyczyni?y si? do ograniczenia sprzeda?y, gdy? zarówno sprzedawcy zamykali sklepy, a potencjalni klienci omijali rejony High Street w trosce o bezpiecze?stwo.

 

Dane sierpniowe

British Retail Consortium poda?o, i? handel detaliczny w Wielkiej Brytanii w sierpniu 2011 roku by? o 0.6% mniejszy ni? rok wcze?niej. Badanie nie obj??o nowych sklepów otwartych os wrze?nia 2010. Maj?cy coraz mniej pieni?dzy Brytyjczycy najbardziej oszcz?dzaj? na ubraniach, meblach i sprz?cie elektronicznym, czyli na dobrach, które ju? posiadaj?, a kupowanie nowych nie jest niezb?dne do ?ycia.


Realna sprzeda? towarów w Wielkiej Brytanii jest z pewno?ci? mniejsza ni? pokazuj? to oficjalne dane warto?ci towarów, poniewa? tegoroczne dane zawieraj? wy?sz? ni? rok wcze?niej stawk? VAT. Bior?c pod uwag? bardzo du?? inflacje w sektorze spo?ywczym, dane o wzro?cie sprzeda?y produktów spo?ywczych nale?y rozumie?, jako finansowy obraz wzrostu cen, a nie zwi?kszon? konsumpcj?.


Kupuj?c ubrania, brytyjscy konsumenci koncentruj? si? na promocjach i obni?kach cen, by zaoszcz?dzi?, co ma wp?yw na spadek w tym segmencie. Wiele osób, które kupi?o letnie rzeczy na prze?omie wiosny i lata, postanowi?o nie dokonywa? nowych zakupów w niebywale zimnym w tym roku sierpniu.


Segment elektroniczny zanotowa? ogólny spadek jednak sprzeda? laptopów by?a dobra z racji zbli?aj?cych si? powakacyjnych powrotów do szko?y. Je?li chodzi o meble, to najgorsze wyniki zanotowa?y du?e instalacje, takie jak zestawy kuchenne, które kupujemy zazwyczaj w czasie du?ych remontów lub przeprowadzek.