Zaloguj się »

Raport fundacji na temat kosztów początkowych wynajmu nieruchomości w UK




Resolution Foundation postanowiła przebrnąć przez skomplikowany rynek pośrednictwa wynajmu nieruchomości. Wyniki badań przeprowadzone w Londynie, Manchesterze i Gloucester zmieszczono w raporcie Renting In The Dark, którego tytuł mówi sam za siebie.


Raport fundacji na temat kosztów początkowych wynajmu nieruchomości w UK


Jak mieszkać, to tylko nie w stolicy

Koszty „na wejście”, by wynająć w Wielkiej Brytanii dom lub mieszkanie są bardzo duże, a segment podlega bardzo słabej regulacji prawnej ze strony rządu.  Agencje pośrednictwa wynajmu oraz landlordowie są w przewadze, a szukający mieszkania są skazani na wysokie i zaskakujące opłaty.

 

Potrzeba zgromadzenia wysokiego depozytu, bardzo często jeszcze zanim otrzymaliśmy zwrot z poprzedniej zajmowanej nieruchomości, jest podstawowym i stałym jak amen w pacierzu wydatkiem. Równie pewne mogą być dodatkowe opłaty administracyjne różnego typu i wysokości. Większość z nich nie jest sygnalizowana przyszłym tenantom, którzy często dowiadują się o nich dopiero po zaakceptowaniu umowy.

 

Ilość opłat oraz ich wielkość jest różna w zależności od regionu, agencji pośrednictwa i rodzaju nieruchomości. Najczęściej można spotkać się z administration (administrative) fee, deposit administration fee, credit reference fee, check in, check out lub tenancy renewal fee. W zbadanych miastach (Londyn, Manchester, Gloucester) samo administration fee wahało się od 95 do 375 funtów.

 

Za nieruchomość typu one bedroom (z jedną sypialnią) w Londynie, średni koszt wprowadzenia się (depozyt, administration fee, miesiąc rentu z góry) to blisko 2,200 funtów, czyli dwukrotność tego, co w Manchesterze i Gloucester.

 

 

Wolna amerykanka

Rynek wynajmu i pośrednictwa wynajmu nieruchomości w Wielkiej Brytanii podlega słabszym regulacjom niż segment sprzedaży. Jego przejrzystość i pewność tenantów na temat tego ile faktycznie wyniesie ich wynajem nieruchomości są bardzo ograniczone. Pośrednicy  nie mają ustalonej ustawowo górnej granicy pobieranych prowizji i opłat administracyjnych.

 

Przy zwiększającej się liczbie rodzin, które są skazane na wynajmowanie przez dłuższy okres oraz w sytuacji, gdy nieuczciwe praktyki landlordów oraz pośredników są smutną niepisaną regułą, brytyjscy tenanci, najbardziej londyńscy, są skazani na wysokie koszty wprowadzenia się do nowego domu.

 

Za sektor wynajmu chcieli zabrać się labourzyści proponując narodowy rejestr wszystkich landlordów, ustalenie precyzyjniejszych zasad wynajmu oraz zwiększenie kontroli nad pośrednikami. Po wygranych przez Partię Konserwatywną wyborach, minister ds. mieszkalnictwa Gary Shapps odrzucił jednak projekt swojego poprzednika uznając, iż brytyjscy tenanci są bez wątpienia zadowoleni ze swojej sytuacji, a wprowadzeni kolejnych regulacji jest niepotrzebne.

 

Link do raportu: http://www.resolutionfoundation.org/media/media/downloads/Renting_in_the_Dark.pdf