Zaloguj się »

Ceny kolejowych biletów okresowych na tle innych krajów europejskich




Zamiast zapowiadanej przez rząd podwyżki cen okresowych biletów kolejowych o 8%, mamy tylko 6%. Mniejsza podwyżka jest jednak marnym pocieszeniem, gdy porównamy ceny biletów okresowych w Anglii i np. we Włoszech. Organizacja Campaign for Better Transport podjęła się analizy porównawczej krajów europejskich. Wyniki szokują.


Ceny kolejowych biletów okresowych na tle innych krajów europejskich


Bilety okresowe

Wraz ze styczniem 2012 średnia cena biletów pociągowych miała wzrosnąć o 8%. Wyliczono to na podstawie RPI + 3%, czyli wskaźnik inflacji Retail Price Index z lipca (5%) plus dodatkowe 3%. George Osborne w swoim jesiennym sprawozdaniu rządowym ogłosił jednak przesunięcie podwyżki w tej formie na styczeń 2013 i 2014. Jest to niewielka ulga i dość słaba perspektywa na przyszłość zważywszy na wyniki raportu Campaign for Better Transport.

 

Co w nim zawarto? Porównano koszt rocznego biletu na trasie długości 21-24 mil łączącej centrum europejskich stolic z tradycyjnym zapleczem mieszkaniowym miejscowych pracowników. Koszt dojazdu z podlondyńskiego Woking w hrabstwie Surrey do centrum Londynu z uwzględnieniem biletu na metro wyniósł 3,268 funtów. Dla zobrazowania jak ogromna jest to suma zbadano ile w funtach kosztowałaby podobna podróż z rejonów podmiejskich do centrów pozostałych stolic krajów Unii Europejskiej. W Niemczech, najsilniejszym gospodarczo kraju Europy, roczny bilet z malowniczego Strausberg do Berlina kosztował w roku 2011 niewiele ponad 700 funtów. Z Ballancourt-sur-Essonne do Paryża można było jeździć za około 925 funtów. Bardzo tanie okazały się Włochy, gdzie trasa o długości 22 mil z Velletri do Rzymu to roczny koszt około 336 funtów, czyli 10 razy mniej niż przytoczona wcześniej trasa Woking-Londyn.

 

 

Kasy jak eskimos lodu

Kolejny już wzrost i tak bardzo wysokich kosztów transportu w Wielkiej Brytanii, szczególnie w Londynie może mieć ogromny wpływ na konkurencyjność kraju, jako siedziby firm, czyli potencjalnych pracodawców i podatników.

Pieniądze na niezbędne prace renowacyjne w sieć kolejowa są jednak niezbędne, a rząd wybrał strategię obciążania kosztami podróżnych zamiast ogółu podatników. Podatki mają być przeznaczane na inne cele. Pespektywa anulowania zapowiadanej na styczeń 2013 i 2014 podwyżki w wysokości RPI+3% jest niewielka, a obniżenie cen i tak kosmicznie drogich biletów jest perspektywą księżycową. Dlaczego?

 

Oprócz renowacji już istniejących trakcji i dworców kolejowych, pieniądze są potrzebne na dokończenie gigantycznego projektu Crossrail (http://www.crossrail.co.uk/). Sieć nowych podziemnych tuneli pod powierzchnią brytyjskiej stolicy ma połączyć stacje Paddington i Liverpool Street i być brakującym ogniwem w komunikacji miasta z otoczeniem zewnętrznym. Obok Crossrail, kolejnym wartym biliony funtów przedsięwzięciem kolejowym ma być projekt Thameslink łączący Bradford poprzez Londyn do Brighton.

 

Nie odcinkach nie objętych regulacjami rządowymi, rok 2012 zacznie się podwyżką wyższą niż 6%. W Północnej Anglii lokalne linie kolejowe West Yorkshire Metro podniosą ceny niektórych biletów okresowych o 8% i więcej.

Wzrosnąć mają również bilety autobusowe i na metro w Londynie, o 5.6%. Skok byłby większy gdyby nie 136 milionów funtów funduszy rządowych, które mają wesprzeć londyńskie firmy transportowe.

 

 

Dołącz dziś!

Na 3 stycznia 2012 roku Campaign for Better Transport przewidziała dołączenie się do zapowiedzianego przez TSSA (www.tssa.org.uk) protestu na londyńskiej stacji St. Pancras pod hasłami „fair fares” (uczciwe stawki).